Pistolety na wodę – świetna zabawa nie tylko w śmingus dyngus

    pistolety na wodę

    Pistolety na wodę mogą kojarzyć się głównie ze śmingusem dyngusem, ale po lanym poniedziałku nie wrzucajmy ich na stałe do schowka, gdzie będą czekać kolejny rok na użycie. Warto przypomnieć sobie o nich w wakacje, gdy pogoda dopisuje.

    Główna atrakcja to oczywiście pistolety na wodę. Ale co oprócz nich będzie potrzebne? Przewiewne i lekkie ubrania, ubrania na zmianę, ręczniki i słoneczna, ciepła pogoda, a także w butelki z wodą, na wypadek gdyby zabrakło amunicji.

    Zabawa powinna zostać zorganizowana w miejscu, w którym nie będzie to nikomu przeszkadzało. Można po prostu psikać się wzajemnie wodą, a można wymyślić zabawę z zasadami np. berka wodnego. Osoba która zostanie trafiona wodą, zostaje berkiem i sama próbuje w kogoś trafić.

    A może by tak trochę kolorów?

    Dodatkowym urozmaiceniem i odskocznią od polewania się wodą jest połączenie jej z farbą. Jednak do tego najlepiej użyć małych, najtańszych pistolecików, albo jajek, które w razie czego będzie można wyrzucić, ponieważ woda z farbą może zatkać zabawkę. Zabawy z farbą muszą być zorganizowane na dworze i najlepiej użyć ubrań które mogą zostać pobrudzone.

    Po napełnieniu pistoletów rozwodnioną farbą (im mniej wody a więcej farby, tym wyraźniejszy efekt), należy przygotować kartkę papieru i z określonej odległości strzelać do niej, tworząc oryginalne dzieła sztuki. Alternatywą jest namalowanie na kartce większego formatu tarczy i strzelanie do celu. Jeśli na tarczy będzie punktacja, pod koniec można obliczyć, kto ile zdobył punktów. Aby taka zabawa się udała, tarcza musi być duża, ponieważ farba będzie rozpryskiwać się i spływać. Ponadto, każdy uczestnik zabawy powinien w tym wypadku mieć pistolet naładowany farbą innego koloru, żeby wiedzieć, czyj strzał trafił najbliżej środka.